Zabierzemy Was dzisiaj w miejsce o którym mało wiadomo. Informacji jest niewiele, ale dokopaliśmy się do pewnych ciekawostek 😀😀😀
Zapraszamy do wodnego nieczynnego młyna w Strugienicach nad rzeką Bzurą w województwie łódzkim.
Dokładnej daty zbudowania młyna nie ma. Jedyna informacja na jaką natrafiliśmy w internecie była taka, że na "Mapie Kwatermistrzostwa" z 1843 roku ten młyn nie był jeszcze zaznaczony, a na mapach z 1934 roku już był uwzględniony.
Właścicielami byli Piotr i Zofia Świderscy, którzy mieli córkę Halinę Świderską-Koneczną. Była ona wybitną badaczką Dialektu Księstwa Łowickiego, poza tym była profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i językoznawcą.
Tablica pamiątkowa ku pamięci Haliny Świderskiej-Konecznej znajduje się obok osady młyńskiej Świderskich 👇👇👇
W chwili obecnej droga do młyna prowadzi przez nowy betonowy most. Wcześniej biegła przez drewniany, pod którym piętrzyła się rzeka. Tego mostu już nie ma, ale wiąże się z nim pewna legenda o której za chwilę 😄👍😊
Udało nam się wejść do wnętrza młyna i byliśmy w szoku jaki zastaliśmy stan maszyn i całego wyposażenia. Zobaczcie sami efekt naszej eksploracji 👀
A teraz idziemy na górę ...
Przyszedł czas na obiecaną legendę. Będzie zabawnie i wcale nie strasznie 😁😁😁
OPOWIEŚĆ O STRACHU PRZY MŁYNIE W STRUGIENICACH
...Mawiał pewien łojciec ze na moście koło młyna w Strugienicach strasywało...👻👻👻👻👻
Doświadczył tego pewien chłopak z Bochynia, który próbował przejść przez most do swojej ukochanej. Co doszedł do mostu, to ukazywał mu się duch, który nie pozwalał mu przejść na drugą stronę rzeki. Żeby pokonać most, chłopak musiał udzielić odpowiedzi na pytanie : Ile duch pokutuje już lat?
Bardzo się smucił, bo nie znał odpowiedzi a tak strasznie chciał iść do dziewczyny bo mu się podobała i "bogato beła" 😉😈
Zwierzył się pewnej kobiecie jaki ma problem, a ta postanowiła mu pomóc. Na drugi dzień umówiła się z chłopakiem koło mostu i kazała mu się rozebrać. Ona też się rozebrała i tak do niego mówi:
"Jo na ciebie wsionde i ty bedziesz sed na śterech" i tak doszli do mostu. Tak to ducha rozbawiło, że powiedział : "100 lot juz pokutuje ale taki jazdy nie widziołym". No i chłopak dzięki temu uzyskał odpowiedź na pytanie ducha. Wszystko dobrze się skończyło. Chłopak szczęśliwie się ożenił, a na weselu bawiła się kobieta, która mu pomogła rozwiązać duchową zagadkę👻💑
Cała legenda opowiadana jest w języku Księżaków, czyli dialekcie łowickim. My przytoczyliśmy tylko kilka fraz z tego języka 👅
Kończąc naszą strugienicką wycieczkę jeszcze chcemy dodać, że młyn funkcjonował do lat 70-tych XX wieku.
Prawdopodobnie zakupił go człowiek, który chce zbudować tam elektrownię wodną, więc być może niedługo to miejsce przestanie istnieć.
Jeżeli tak będzie, niech ta relacja zostanie historyczną pamiątką dla przyszłych pokoleń...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz