Łączna liczba wyświetleń

NASZE PODRÓŻE

sobota, 2 maja 2020

KAZIMIERZ DOLNY I ZAMEK W JANOWCU

Pogoda aż kusi, wyjazdy turystyczne na tą chwilę nie są wskazane, więc chcemy przywołać wspomnienia z wakacji, kiedy to wybraliśmy się do miasta zakochanych - Kazimierza Dolnego zwanego też Kazimierzem nad Wisłą 💑, a przy okazji odwiedziliśmy równie romantyczny i bajeczny zamek w Janowcu znajdujący się niedaleko 🏰


Ale od początku ...
Kazimierz Dolny to przeurocze miejsce wpasowane w zieleń Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Dobre do czynnego wypoczynku jak i spokojnego wgłębiania się w średniowieczną historię. 

Poniżej jedna z atrakcji Kazimierza - Pomnik Psa. Autorem rzeźby jest Bogdan Markowski, który w ten sposób upamiętnił psa o imieniu Werniks. Był to podobno jeden z bezpańskich zwierząt wałęsających się po mieście, który przewodził innym psom, taki  Pies-Szef 🐕
Podobno każdy , kto pogłaszcze psa po nosie i pomyśli marzenie, ma szanse je spełnić jak i powrócić do tego pięknego miasteczka. Atrakcja głównie przyciąga najmłodszych.
  

Województwo lubelskie, powiat puławski nad Wisłą  😊😊😊 HISTORYCZNA MAŁOPOLSKA WELCOME 😊😊😊
Położone na wzgórzu, a jego pierwsza nazwa to Wietrzna Góra. Było to miejsce, gdzie teraz wznosi się klasztor o.o. Franciszkanów-Reformatów i to tutaj zrodził się późniejszy Kazimierz.


Obecna nazwa wzięła się od małopolskiego księcia Kazimierza Sprawiedliwego, który przekazał wioski Wietrznej Góry siostrom norbertankom z krakowskiego Zwierzyńca i prawdopodobnie dlatego z wdzięczności siostry nazwały darowane im miejsce imieniem swojego dobroczyńcy. Następnie nadano mu określenie "Inferiore" co znaczy Dolny, bo położony w dole Wisły. 

Pierwszym punktem jaki zwiedziliśmy był niesamowity Wąwóz Korzeniowy. 


Jest to jeden z najpiękniejszych wąwozów w Kazimierskim Parku Krajobrazowym, powstały w wyniku erozji wodnej skał lessowych. Można go zwiedzać niezależnie od pory roku i warunków atmosferycznych. Wąwóz ma ok. 700 m długości i stanowi przykład tak zwanej głębocznicy, czyli rozcięcia drogowego.



Nazwa wzięła się od odsłoniętych korzeni drzew, które tworzą niezwykłe kompozycje. Korzeniowy Dół układa się w literę "U", co odróżnia go od innych, które są zazwyczaj w kształcie litery "V".
Obecnie wąwóz wyłożony jest betonowymi płytami.
My mieliśmy to szczęście, że mogliśmy zwiedzić to miejsce zachowane w naturalnej postaci. Ogromne, wystające korzenie otaczały nas ze wszystkich stron. Takie zjawisko widzieliśmy po raz pierwszy. 




Wychodząc z wąwozu nie sposób nie natknąć się na najstarszą chatę drewnianą w Kazimierzu 🏡


Powstanie jej datowane jest prawdopodobnie na rok 1700 na co wskazuje technika budowy bez użycia piły. Chata usytuowana jest nad potokiem Grodarz i nazywana "Chałupą Niezabitowskich". Swoją drogą fajny "urbeksik" 😁
Budynek zakwalifikowany jest do zabytków klasy zerowej.
Jak ktoś zgłodnieje może udać się do pobliskiej karczmy z ciekawymi nazwami dań 😋😁


Kazimierski rynek jest uroczym miejscem, w którym chce się przebywać godzinami wczuwając w klimat i delektując otaczającą przyrodą 😍😎





Niewątpliwie brukowany rynek w Kazimierzu Dolnym gromadzi najwięcej turystów. Słychać muzykę, gwar i dziecięcy śmiech 
👭👫👪, których nam teraz bardzo brakuje. 
Na środku rynku umiejscowiona jest studnia z XIX wieku nazywana "zdrojem ulicznym nr 1". Obecny wygląd zawdzięcza pracy znanego artysty Jana Koszyca - Witkiewicza.




Jedną z ciekawszych kamienic w Kazimierzu Dolnym jest Kamienica Gdańska, która powstała w 1795 roku i zbudowana była w stylu barokowym. Jej nazwa nawiązuje do czasów gdy Kazimierz nazywany był "Małym Gdańskiem", ponieważ oba miasta łączyły ożywione kontakty handlowe. Kawałek tej kamienicy widoczny jest na drugim planie, za "panią wiedźmą"😀


Jak mamy wiedźmę to musi być i legenda ... 😊 
Dawno, dawno temu na Wietrznej Górze mieszkańcy Kazimierza Dolnego odprawiali pogańskie rytuały i palili ogniska. Zauważył to pewnej nocy przelatujący diabeł i postanowił osiedlić się tam na dłużej 👿 Zamieszkał w jednym z wąwozów wśród rozłożystych dębów. Pewnego dnia w Kazimierzu zobaczył koguta, którego postanowił zjeść. Kurak okazał się idealny w smaku i od tej pory czart postanowił żywić się tylko kogutami 🐓🐓🐓. Apetyt diabła był tak ogromny, że w Kazimierzu został już tylko jeden. Ptak, aby ocalić własne życie ukrył się z piękną kurą w przygotowanej kryjówce. Diabeł bezskutecznie używał czarów, aby odnaleźć koguta. Jednak jego wysiłki były daremne, gdyż nieoczekiwanie z pomocą kogutowi pospieszyli zakonnicy święcąc diabelską norę i wszystko dookoła. Gdy diabeł wrócił z polowania, czując, że jego kryjówka została poświęcona uciekł w popłochu. Dumny kogut wyszedł z ukrycia i zaczął spacerować ulicami miasta. 

Na tą pamiątkę, zaczęto wypiekać 🐓 z ciasta drożdżowego, które
mieliśmy okazję spróbować. Pychotaaaa 😋


Kogut poskromiony 😂😂😂


Zamek w Kazimierzu Dolnym to kolejny obowiązkowy punkt każdej wycieczki. 



Przed wejściem grajek wprowadza nas w średniowieczny klimat, porywającą muzyką 🎺🎹🎷🎶🎵


Zamek wybudowano na polecenie Kazimierza Wielkiego w XIV wieku. Pełnił on przede wszystkim funkcję polegającą na sprawowaniu kontroli fiskalnej i władczej. 
Natomiast wieża potocznie zwana basztą lub inaczej Wieżą Łokietka, została zbudowana na przełomie XIII I XIV wieku i mieści się ok 180 m od zamku dolnego i 19 m nad jego poziomem.








Ledwo weszliśmy na 20 metrową wieżę w pełnym słońcu po stromych schodach😅😅😅, ale widoki na górze zrekompensowały poniesiony trud. 



Warto również pofatygować się na Wzgórze Trzech Krzyży zwane również Krzyżową Górą. Na szczyt wzniesienia wiodą kamienne schody, które w czasie deszczu są dość śliskie. UWAGA - wejście na wzgórze jest płatne dopiero na samym szczycie, także bez pieniędzy się tam nie wybierajcie 😀



Krzyże zostały ustawione w roku 1708 i upamiętniają ofiary zarazy cholery, która pochłonęła setki ofiar. Wzgórze kojarzy się z biblijną Golgotą. Stamtąd rozpościera się piękny widok na panoramę Kazimierza.





Kończymy przygodę w Kazimierzu, ale za chwilę ruszamy dalej, jeszcze tylko mały relaksik 😊😊😊


Janowiec znajduje się po drugiej stronie Kazimierza nad Wisłą.


Ruiny zamku wznoszą się na wysokiej skarpie nad Wisłą, sam zamek został wybudowany jako fortyfikacja obronna w XVI wieku przez hetmana wielkiego koronnego Mikołaja Firleja. 
Ciężko się tam wchodziło i upał ostro dawał się we znaki 😅




Zaskakujące jest to, że jeszcze w latach 70-tych ubiegłego wieku zamek należał do prywatnej osoby, a mianowicie do Leona Kozłowskiego, który kupił budynek w 1931 roku od Pauliny Zieleniewskiej. Leon Kozłowski miał wielkie ambicje odbudowy ruin, jednak brak pieniędzy zaprzepaścił ten plan, ale powstrzymał degradacje i rozkradanie dóbr zamkowych. 
Po wojnie okazało się, że zamek nie może zostać przejęty przez władze w ramach reformy rolnej (tak jak wszystkie pozostałe zamki w Polsce) ze względu na zbyt małą powierzchnię. Janowiec dzięki temu pozostał w prywatnym posiadaniu Leona Kozłowskiego.



Atrakcją turystyczną 🏰 są wielopoziomowe krużganki, z których rozlegają się cudowne widoki na dolinę Wisły i zamkowy dziedziniec.





Jak w każdym takim miejscu i tutaj krąży legenda. Tym razem o Czarnej Damie, ukazującej się podczas pełni księżyca w ruinach zamku. Jest to Helena Lubomirska, która zakochała się w biednym rybaku. Rodzice dziewczyny bojąc się mezaliansu zamknęli ją w zamkowej wieży, żeby utrudnić im spotkania. Helena z rozpaczy popełniła samobójstwo skacząc z niej i jej duch krąży po zamku do dziś dnia.



Czas wracać ... zatem odpływamy z łezką w oku żegnając uroczy Kazimierz i Janowiec. Z pewnością tu wrócimy, bo pogłaskaliśmy słynny Pomnik Psa na kazimierskim ryneczku 😊🐕😊









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz