Łączna liczba wyświetleń

NASZE PODRÓŻE

sobota, 23 listopada 2019

MAZURSKI TRIP - WAKACYJNA OBJAZDÓWKA


Niewiele osób wie, skąd pochodzi nazwa Mazury. Ze względu na duże zalesienie, region ten był idealnym miejscem do produkcji smoły drzewnej. W dawnych czasach na smołę mówiono ''maź", a produkujący smołę drzewną był nazywany mazurem. Stąd nazwa tego pięknego zakątka Polski.


Mazury oprócz zapierających dech w piersiach widoków to kawałek historii i dawnej kultury.
Klimat jest tu całkowicie "sielsko-anielski"😃😇. Można odpocząć, naładować się pozytywną energią, ale również jest dużo ciekawych miejsc do zwiedzania.
Nie być na Mazurach to jak nie zjeść ryby nad Bałtykiem i oscypka na Krupówkach 😁😛






Zapraszamy Was na objazdówkę po Krainie Tysiąca Jezior 😍.
Podróż rozpoczynamy od miejscowości Żywki , w której mieszkaliśmy. Jest to świetna baza wypadowa. Żywki to wieś położona 5 km od miejscowości Kruklanki i 20 km od Giżycka.  
W podróży towarzyszyła nam nasza psinka Felunia 🐶💓💓.
Tutaj aktualnie po kąpieli w jeziorze 🔽 Mina mówi sama za siebie 😉





W pobliżu Żywek w Grądach Kruklaneckich przypadkowo natrafiliśmy na ciekawy kawałek historii -  ruiny dawnego mostu kolejowego łączącego Węgorzewo z miejscowością Olecko. Most był zbudowany w 1908 r. i położony na pięciu przęsłach. Wysadzony został w 1915 r. podczas I wojny światowej, następnie odbudowano go i służył do końca II wojny światowej. 
8 września 1945 r. jeden z lokalnych mieszkańców wysadził most po raz drugi, chcąc zatrzymać Sowietów okradających pobliskie majątki.  





Jadąc od Kruklanek w stronę Giżycka w miejscowości Spytkowo znajduję się "Indiańska Wioska", gdzie dzieci mogą fajnie spędzić czas, a dorośli poznać kulturę plemion indiańskich. 
Zwiedzanie składa się z dwóch części. Pierwszą jest plenerowy model wioski indiańskiej, druga to  Muzeum Indian Ameryki Północnej, gdzie możemy podziwiać stroje, broń i oryginalne rękodzieła. Od wielu lat prowadzą go pasjonaci, którzy z zaangażowaniem opowiadają ciekawe historie z dawnych czasów. Bilet to zaledwie 10 zł dorośli, 7 zł dzieci, a czas zwiedzania jest nieograniczony i dodatkowo, można zakupić łapacze snów, amulety, kolczyki, wisiorki i wiele, wiele innych pamiątek.





Zdjęcia poniżej przedstawiają namioty indiańskie zwane tipi. 
Ich nazwa związana jest z Indianami Ameryki Północnej i oznacza "miejsce gdzie się żyje"🏡



Po intensywnym zwiedzaniu nie można zapomnieć o plażowaniu :-). W tym celu udaliśmy się do miejscowości ...


na leżing, plażing, smażing 
😎🌞🌅⛵⛱.

Plaża miejska w Giżycku położona jest 200 m od miasta nad jeziorem Niegocin.




Czas coś przekąsić. Nie można przejść obojętnie obok takich # delicious. Spójrzcie sami, aż ślinka cieknie 😜😋😎


Kilka metrów od plaży znajduje się Port Żeglugi Mazurskiej, skąd można wypłynąć na wycieczkę do Mikołajek lub Węgorzewa.




Wycieczkę do Mikołajek zaplanowaliśmy na kolejny dzień ⛴👍. 
Rejs trwał od godziny 9.00 do 18.00 z przerwą w Mikołajkach od 12.20-15.00. Spokojnie wystarczy na zwiedzanie i zjedzenie czegoś smacznego 😉😋. Bilet kosztuje 140 zł od osoby dorosłej i 95 zł ulgowy. No to płyniemy .......🌊🌊🌊🌞



Wodna wycieczka prowadziła nas w głównej mierze przez system kanałów, które budowane były w latach 1765 - 1772. 





Rejs rozpoczął się na jeziorze Niegocin, kolejnym było Jezioro Boczne, następne Jezioro Jagodne, skąd kanałem wpłynęliśmy na jeziora : Szymoneckie, Szymon, Kotek Wielki (ciekawe skąd ta nazwa 😁🐱), Tałtowisko, Tałty i Mikołajskie.




Już z daleka zobaczyliśmy słynny wiszący most w Mikołajkach.



Przed nami rozciągała się przepiękna panorama miasta wkomponowana w mazurski klimat. Widoki do schrupania. Spójrzcie 😍😎😄👀




Po rejsie zrobiliśmy się strasznie głodni. Na co tu iść ??? Wiadomo -  mazurska rybka 🐟😋. Żeby nie było to zestaw dla dwojga, a w nim same mazurskie rarytasy, przy szantowej muzyce ;)



Po posiłku wpadliśmy w Mikołajkowy Zawrót Głowy 😃😅😛😝😄. Co krok kafejki, tawerny zapraszały na pyszne dania, sklepiki kusiły mazurskimi gadżetami. 



Mikołajki nazywane są również Wenecją Północy lub Perłą Mazur. Absolutnie się zgadzamy, a Wy ?



Rejs powrotny upłynął nam na rozkoszowaniu się widokami Krainy Wielkich Jezior i korzystaniu ze słoneczka 🌞🌞🌞.

Następne miejsce, do którego chcemy Was zabrać to .... raj dla facetów - Twierdza Boyen w Giżycku. Zanim jednak tam dotarliśmy, spotkała nas niespodzianka - zamknięty most 😮. 
Jest to obrotowy most nad kanałem Łuczańskim, który wpisany został do rejestru zabytków nieruchomych. I tu ciekawostka 👆Obsługa mostu odbywa się ręcznie przez jednego człowieka, któremu zamknięcie lub otwarcie mostu zajmuje jedynie 5 min. Jak on to robi ... a tak :



Po otwarciu mostu ruszyliśmy w kierunku naszego celu.



Twierdza Boyen zbudowana została w kształcie gwiazdy i stanowiła ważny obiekt strategiczny. Położona jest między dwoma dużymi jeziorami mazurskimi Kisajno i Niegocin. Budowę jej rozpoczęto w 1844 r., a zakończono 12 lat później.






Załapaliśmy się na rekonstrukcję bitwy nazwaną Operacją Boyen.
Była to największa inscenizacja z okresu Wielkiej Wojny. Brało w niej udział 300 rekonstruktorów z Polski, Rosji, Litwy, Białorusi i Niemiec. Widok walczących w takim miejscu mocno potęguje wrażenia 💣💥💣








Po tych emocjach czas na coś spokojniejszego, blisko natury.
W Żywkach,miejscowości,  w której mieszkaliśmy znajduje się cudowne Małe Ranczo Mini - Zoo 🐐🐏🐎🐕. Warto go odwiedzić, właściciele są przemili, wszędzie można wejść, zobaczyć, pogłaskać. Dzieciaki aż piszczą, mogąc osobiście przytulić się do futerka wybranego przez siebie zwierzaka. Można tam zabrać pieska --- to ważna informacja 👆.
Na ranczo zamieszkują  kozy różnych ras, króliki, lamy, osiołki, konie, owce, rozmaite rasy kurek, świnki morskie. Właściciele oprowadzają, opowiadają różne zabawne historie. Dzieci są zachwycone. 
My płaciliśmy zaledwie 7 zł, a czas tam spędzony był bezcenny.







A tak nas żegnały te przecudne zwierzaki :😍😍😍




Jak jesteśmy w takim błogim nastroju, to pokażemy jeszcze jedną atrakcję, związaną ze zwierzętami,  tylko ciut większymi 😛

Czas na :


🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂🐂

W Wolisku niedaleko Żywek, w Puszczy Boreckiej możemy podziwiać zagrodę żubrów. Zagroda żubrów czynna jest od 1 maja do 30 października w godz. 9.00-11.00 i 16.00-18.00. Ważne jest, aby na zwiedzanie wybrać się w porze karmienia tych słodziaków, ponieważ wtedy z bliska, można im się przyjrzeć. Aby je lepiej obserwować, wybudowano platformę widokową, która obejmuję cały teren ośrodka hodowli żubrów. W Puszczy Boreckiej te zwierzaki żyją od 1956 r, gdy naukowcy z PAN przywieźli je do tej zagrody. W chwili obecnej żyje tam 80 sztuk. 





😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇😇

Dla miłośników duchowego spędzania czasu nie może zabraknąć Świętej Lipki. Jest to wieś położona w powiecie kętrzyńskim w gminie Reszel na Pojezierzu Mrągowskim. Co roku ponad 100 tys. turystów przyjeżdża na Mazury, żeby odwiedzić to niezwykłe Sanktuarium Maryjne. Z tego powodu Święta Lipka nazywana jest "Częstochową Północy". 




Można posłuchać koncertu na wspaniałych barokowych organach, wybudowanych w latach 1719 - 1721.
Organy mają ok. 4 tys. piszczałek i 40 głosów imitujących instrumenty smyczkowe. 

💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣💣

Niedaleko Świętej Lipki (ok. 20 km) możecie, a nawet MUSICIE pojechać do Wilczego Szańca - Głównej Kwatery Adolfa Hitlera, znajdującej się w Gierłoży koło Kętrzyna. 
Znajduje się tam rozległy kompleks bunkrów z czasów II wojny światowej w otoczeniu mazurskich lasów. Teren jest przeogromny. 



To największa polowa kwatera dowodzenia Hitlera, która służyła mu od 1941-1945 r. 
Adolf Hitler spędził w Wilczym Szańcu 800 dni. To tam miał miejsce jeden z zamachów na jego życie. 
Pomiędzy miejscowością Kętrzyn a jeziorem Mamry, w czasie II wojny światowej kompleks liczył ok.80 budowli , w tym 7 schronów.






Można przeżyć niesamowitą lekcje historii, wczuć się w dawne czasy, na własne oczy zobaczyć słynny bunkier Hitlera nr 13.




Czas wracać i opuścić cudowne Mazury, ale w drodze powrotnej spotkała nas niespodzianka. Natrafiliśmy na 15.Ogólnopolski Zlot Fiatów 126p na Campingu Borowo w porcie Ekomarina niedaleko Giżycka 🚗🚘🚙.




Zjechało się ok 350 pojazdów. Fantastyczny widok i to, co z maluszkami mogą zrobić pasjonaci, przerabiając je w różne cuda. Pasjonatami fiacików okazali się nie tylko Polacy, ale także Niemcy, Węgrzy i Holendrzy 😀😁😃😄




Dla miłośników Dzikiego Zachodu, Mazury przygotowały amerykańskie miasteczko z pokazami kowbojów, saloonem i innymi ciekawostkami. 
Mowa oczywiście o Mrongoville, znajdującym się w Mrągowie.
Wstęp z psiakami wchodzi w grę, a oto i zastępca szeryfa we własnej psiej osobie 😄🐶.



Western City Mrongoville jest odwzorowaniem miasteczka z Dzikiego Zachodu z II poł. XIX wieku. 







Każdego dnia o godzinie 12.00 i 17.00 miasteczko zaprasza na pokazy artystyczne , w których można zobaczyć obrzędy indiańskie, kaskaderkę konną, a także nauczyć się tańczyć country.👯😉





I to koniec opowieści, 
Było tutaj dużo treści. 
Pięknie było na Mazurach, 
Po co siedzieć tylko w murach.
Niech Mazury Was poniosą,
W tą krainę w mig przeniosą.
Mama,tata,synek, psina,
Cała Wasza "cool" rodzina.
😘👱👨👩👶👵👴😍






2 komentarze:

  1. Historia , błękity, przestrzenie, Perła Mazur , jedzenie i na koniec rymowanka to branka letniej włóczęgi. Jak miło się z Wami powłóczyć, oczami jedząc pouczyć, pobyć razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za tak miłe słowa 😃😃😃
      Zapraszamy na kolejne przygody już wkrótce.

      Usuń